niedziela, 24 lutego 2008

Wybrzeże Asturii...



Wybrzeże Asturii... Kilka lat temu zakochaliśmy się w Krecie: piękne plaże, spokój... Ale to, co zobaczyłam tutaj, przerosło moje oczekiwania. Piękno w czystej postaci: poszarpane skały, błękitna woda, spokój... I co krok plaża, na której chciałoby się zostać na zawsze (na zdjęciu Playa del Silencio/Cudillero). Co krok plaża tak piękna, że trudno sobie wyobrazić piękniejszą. A tuż za rogiem kolejne odkrycie... I kolejne, kolejne... Kolejne...


3 komentarze:

  1. wow ładne wybrzeże :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie.
    I jak tam nie być szczęśliwym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłem w Hiszpanii... dzięki Twoim zdjęciom widzę, że to był błąd.
    Do naprawienia, na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń

Zostawili ślad: