poniedziałek, 31 marca 2008

Kolejką



Kolejka startująca z Fuente De niektórym jeży
włosy na głowie, ale widoki są tego warte...
*Kolejka w 4 minuty pokonuje różnicę wzniesień wynoszącą
ponad 800 m; wwozi na szczyt El Cable (1850 m n.p.m.).
Nie należy się koncentrować tylko i wyłącznie na zawieszonym nad przepaścią punktem widokowym, nad którym latają wielkie orły; warto sobie zrobić wycieczkę,
nawet w czasie mgły - jak w naszym przypadku - mijając po drodze maleńkie jeziorka i oglądając zaśnieżone szczyty. A gdy mgła się rozwieje...

4 komentarze:

  1. renia z poniedziałkową depresją31 marca 2008 12:53

    wow! a jak wysoko wjeżdża? na jaki szczyt? buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. cos mi przypomina kolejeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Nooo, tylko w wagoniku było 6 osób plus operator, nie trzeba było czekać przez cały dzień (:P) i na górze były szlaki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, ja to już chyba za stara jestem na takie atrakcje. ;) Niedawno zdałam sobie sprawę, że boję się latać samolotami, boję się nurkować (a zawsze chciałam), nie wspomnę już o skokach ze spadochronem, motolotniach czy też o jeździe 200km/h motorem po stolicy. :/
    A na diabelski młyn, to już w życiu nie wsiądę. ;)))

    Nie mniej jednak wyobrażam sobie jakie piękne to były widoki.

    OdpowiedzUsuń

Zostawili ślad: