poniedziałek, 17 marca 2008

Niedziela Palmowa



Niedziela Palmowa w Oviedo... Dzięki determinacji mojego męża i towarzysza spaceru nawet biskup dał się sfotografować :) A ja dostałam palmową gałązkę od pewnej eleganckiej hiszpańskiej damy, więc tradycji stało się zadość.


5 komentarzy:

  1. widac, niezla zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, trochę inaczej niż u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak widzialem tych stojacych przed sasiednim kosciolem ludzi to ... szkoda gadac :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tutaj na mszy to było może ze 20 Hiszpanów, ale za to z palmą na placu całe tłumy :)) No, inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło popatrzeć na taką inność.
    U nas jakoś szaro było, przygnębiająco. Akurat jechałam samochodem gdy lud wyległ ze świątyni... lud szary, otępiały, chyba znudzony odbębnianiem "obowiązku"...
    Szkoda, bo przecież to mija się z celem. :/

    OdpowiedzUsuń

Zostawili ślad: